PATRON NASZEJ PARAFII
| powrót

materiał zaczerpnięty ze źródeł Associazone Pier Giorgio Frassati Via Anicia, 12-00153 Roma

Błogosławiony
PIER GIORGIO FRASSATI
"Popatrzcie jak wyglądał człowiek Ośmiu Błogosławieństw, który nosił w sobie na codzień tę radość Ewangelii, Dobrej Nowiny, radość zbawienia ofiarowanego nam przez Chrystusa".
Kard. Karol Wojtyła, Kraków 1977

 

Pier Giorgio Frassati urodził się 6 kwietnia 1901 r. w Turynie. Jego matka, Adelaide Ametis była malarką. Ojciec - Alfredo był założycielem i redaktorem naczelnym wpływowego liberalnego dziennika "LA Stampa".  Pier Giorgio wraz ze swoją młodszą o rok siostrą Lucianą, od 1910 r. uczęszczał do gimnazjum państwowego. Następnie w szkole u Jezuitów otrzymał zgodę na codzienną komunię św. Zapisał się do Apostolstwa Modlitwy i Kółka Różańcowego. Szczególną czcią otaczał Matkę Bożą, często pielgrzymował do Jej górskiego sanktuarium w Oropie, znajdując w różańcu pociechę i czyniąc go swą bronią. Dużą część czasu wolnego poświęcał na służbę chorym i biednym, zajmował się sierotami i żołnierzami powracającymi z I wojny światowej. Mając 17 lat wstąpił do konferencji św. Wincentego a Paulo (organizacja mająca na celu dzieło miłosierdzia). Biedni i cierpiący byli jego władcami, on był rzeczywiście ich sługą - traktował to jako przywilej. Miłosierdzie u Pier Giorgia, karmione codziennym przystępowaniem do Stołu Pańskiego, długimi nocnymi adoracjami Najświętszego Sakramentu i medytacją Hymnu o Miłości św. Pawła, nie polegało na dawaniu potrzebującym czegoś, lecz na dawaniu im całego siebie.Po uzyskaniu matury u Jezuitów w 1918 r. Pier Giorgio rozpoczął studia inżynieryjne o profilu górniczym na Politechnice w Turynie, aby móc, jak zwierzył się koledze, "wśród górników lepiej służyć Chrystusowi". Studia, które uważał za swój pierwszy obowiązek, nie powstrzymały go od politycznego i społecznego zaangażowania. W 1919 r. w ramach Akcji Katolickiej został członkiem FUCI (federacja katolickich studentów) i Giouvenu Cattolica (młodzież katolicka głównie wiejska i robotnicza). Entuzjastycznie zaangażował się w 1921 r. w Ravennie w organizację pierwszego zjazdu "Pax Romana" (stowarzyszenie, którego celem była współpraca katolickich środowisk uniwersyteckich z całej Europy na rzecz powszechnego pokoju). Bez sukcesu zgłosił wtedy nowatorską propozycję połączenia ruchu akademickiego z robotniczym. 

Odróżniając się od politycznych poglądów swego ojca został bardzo aktywnym członkiem nowo powstałej Partii Ludowej, która opierała się na zasadach encykliki Renum Novarum. Uważał, że "miłosierdzie nie starczy, są potrzebne również reformy społeczne". Od 1920 do 1922 r. ojciec był ambasadorem w Berlinie. W tym czasie Pier Giorgio często bywał w Niemczech. Szybko zapoznał się tam z robotniczym i studenckim środowiskiem katolickim. Podobnie jak w Turynie chodził od jednej nędznej rudery do drugiej; wszystko co zdołał zaoszczędzić czy ściągnąć z gościnnych stołów ambasady, dawał swym podopiecznym - wynosił dla nich nawet kwiaty, szczególnie na groby biedaków. 

Pier Giorgio daje nam przykład, że "szczęśliwe jest życie w duchu Chrystusa, w duchu Błogosławieństw, i że tylko ten, kto staje się "człowiekiem Błogosławieństw", umie darzyć braci miłością i pokojem. Powtarza nam, że naprawdę warto poświęcić wszystko w służbie Bogu. Zaświadcza, że świętość jest dostępna dla wszystkich i że  tylko rewolucja Miłości może rozpalić w ludzkich sercach nadzieję na lepszą przyszłość.

Jan Paweł II, Rzym, 20 maja 1990 r.

Beatyfikacja odbyła się 20 maja 1990 r., na Placu św. Piotra w Rzymie. Jan Paweł II beatyfikował "Człowieka Ośmiu Błogosławieństw" - tak nazwał Pier Giorgia Frassati otwierając o nim wystawę w 1977 r. w Krakowie u Dominikanów. Obecnie jego grób znajduje się w Katedrze turyńskiej.
W 1922 r. był w Katowicach aby zwiedzić kopalnie śląskie. Od pierwszych dni rodzącego się faszyzmu rozpoznał oblicze tego ruchu. Nie znosił przemocy ale nie bał się bijatyk z antyklerykalnymi czerwonymi, a później z faszystami - umiał się bić, gdy było trzeba. W Rzymie w 1921 r. podczas pochodu Gioventu Cattolica, broniąc sztandaru swego koła przeciwstawił się przemocy policji, co zakończyło się aresztem. Kochał góry - wspinaczki były jego ulubionym sportem, uprawiał je z przyjaciółmi "Ciemnymi Typami". Była to również okazja do apostolstwa. Uczęszczał do teatrów, oper i muzeów, interesował się sztuką i muzyką; znał obszrne fragmenty poezji Dantego. Ogniste pisma św. Katarzyny Siereńskiej i św. Tomasza z Akwinu wciągnęły go w 1922 r. do Trzeciego Zakonu św. Dominika; wybrał imię Hieronima, nie na cześć Hieronima, komentatora Biblii, lecz swojego własnego bohatera dominikańskiego, kaznodzeji i reformatora florenckiego renesansu, Hieronima Savonaroli. "Gorąco czczę tego zakonnika, który skończył śmiercią świętego na stosie" ,pisał do przyjaciela. Na krótko przed uzyskaniem dyplomu inżyniera zaraził się chorobą Heine Medina. Jego odejście dokonało się w tragicznej samotności. Nie absorbował swym cierpieniem najbliższych, bowiem byli zajęci chorobą i zgonem babci. W przeddzień swojej śmierci pamiętał o podopiecznych. Na wpół sparaliżowaną ręką, z ogromnym wysiłkiem skreślił polecenie dla kolegi: "To są zastrzyki dla Conversa, a kwit z Lombardu jest dla Sappy, zapomniałem o nim, odnów go na mój rachunek". Zmarł 4 lipca 1925 roku, mając 24 lata. W 1932 r. rozpoczęto proces beatyfikacyjny. Ostatnim etapem procesu apostolskiego było otwarcie w 1981 r. trumny Pier Giorgia. Świadków wydarzenia zaskoczył i uśmiech na twarzy i jego niezmieniony wygląd. Jan Paweł II w 1989 r. odwiedził grób Pier Giorgia w rodzinnym Pollone. Powiedział wtedy pragnąłem złożyć hołd temu młodemu człowiekowi, który potrafił w naszym stuleciu niezwykle skutecznie świadczyć o Chrystusie. Także i ja w młodości doznałem dobroczynnego wpływu jego przykładu i jako student byłem pod wrażeniem mocy jego chrześcijańskiego świadectwa.

teraz jest : rok


{short description of image} Webmaster

{short description of image}

Copyright© 2001 r {short description of image} R . K .